C-stringi innowacja czy niewypał
C-stringi Innowacja w bieliźnie czy niewypał?
Która z Pań nie skreślała stringów, zwłaszcza gdy one wchodziły na rynek i podbijały sklepy? Minimalistyczna bielizna jak wszystko posiada taką samą ilość fanek co prawdziwych przeciwniczek. Zwolenniczki bielizny typu stringi nie są w stanie wyobrazić sobie funkcjonowania bez tej bielizny, natomiast użytkowniczki zwykłych majtek typu figi nie jest w stanie zrozumieć jak można nościć coś tak minimalistycznego i ich zdaniem niewygodnego. Być może dlatego projektanci wciąż starają się stworzyć model, który zadowoli obydwie grupy. Ostatnim ich pomysłem i „wynalzakiem” są tzw C-stringi. C-stringi na pierwszy rzut oka dosłownie niczym nie różnią się od… opaski na głowę a niektórzy porównują je do podpaski! Są sztywne, zagięte w literę „C” (stąd ich nazwa) i ponoć bardzo praktyczne – w przeciwieństwie do zwykłych, dotychczasowych stringów nie tworzą tak zwanego „efektu muffina” (czyli inaczej mówiąc oponki), nie wystają z nad spodni a opalanie się w takiej bieliźnie nie powoduje białego wzorku na biodrach. Doktor Lisa Masterson z programu „The Doctors” ostrzega jednak, że stringi nie są dla nas zdrowe - sprzyjają powstawaniu infekcji bakteryjnych, ale co dzisiaj tego nie sprawia? Pytanie jakie sobie teraz wiele kobiet zadaje to czy odważyć się mogę na wystąpienie w takich stringach i ich użytkowanie? C-stringi można kupić w internetowych sklepach USA za ok $24.

Źródło: cstringdirect.com

